- Wiem, że to kontrowersyjny krok, ale byłem zdesperowany. W ten sposób chciałem przypomnieć urzędnikom, że powinni się kierować chrześcijańskimi zasadami. Budowa kolejnego bloku znacznie obniży standard naszego życia – mówi Ryszard Musielak, radny osiedla.
Musielak ustawił na Osiedlu Tysiąclecia w Poznaniu czterometrowy krzyż z napisem "Krzyżu święty, wyrwij ze szponów szatana nasze boisko sportowe". Radny postawił go w ramach protestu przeciwko wybudowaniu kolejnego bloku na miejscu boiska.
Sprawa terenu, na którym znajduje się boisko, sięga 1978 roku. Miasto miało postawić tam przedszkole, jednak zabrakło mu pieniędzy. Po latach jego właściciele zwrócili się do miasta z roszczeniami. - Cel wywłaszczenia nie został zrealizowany, więc mieli do tego prawo. Odzyskali grunt i sprzedali go deweloperowi – tłumaczy Musielak.
Tadeusz Stachowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Osiedle Młodych, oraz Agnieszka Banaszak, wiceprezes firmy Dom-Eko, która planuje postawić w tym miejscu blok, nie chcą komentować działania radnego. - Własność jest jednak rzeczą świętą. Mamy prawo postawić tam, co chcemy, pod warunkiem, że będzie to zgodne z przepisami. Czekamy teraz na pozwolenie na budowę, by móc ją rozpocząć – przyznaje Banaszak.
Musielak zaprzecza, że do działania zainspirował go krzyż spod Pałacu Prezydenckiego. Jednocześnie zapowiada, że planuje kolejne formy protestu. Równie kontrowersyjne. Pierwszą z nich będzie przybicie do krzyża następnej tabliczki.
eMBe/Polskathetimes
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
