Jarmark w dzień świętego Kazimierza (4 marca) – popularnie zwany Kaziukami – odbywa się w Wilnie nieprzerwanie od czterystu lat. Jednak w tym roku tradycja może zostać przerwana. Tego przynajmniej obawiają się organizatorzy.
- Sytuacja finansowa nie jest najlepsza. Nie podołam organizacji jarmarku – twierdzi Vitenis Urba, który od ośmiu lat koordynuje organizację obchodów.
Obchody święta odbywały się zawsze bez pomocy władz – tym razem stolica Litwy opłaci program kulturalny jarmarku. Czy jednak znajdą się chętni, by handlować jak co roku tradycyjnymi wyrobami?
sks/Rz
/
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

