Spadek liczby zawartych małżeństw nastąpił szczególnie w ostatnich ośmiu latach, największy w Madrycie – wynika z danych Krajowego Urzędu Statystycznego. Byłby on jeszcze większy, gdyby nie liczne małżeństw z cudzoziemcami. Podobnie, dzieci imigrantów przyczyniają się do największego przyrostu naturalnego w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Jeśli te tendencje będą się utrzymywać, Hiszpania za 20 lat będzie zupełnie innym krajem.

- Te dane potwierdzają przede wszystkim brak polityki prorodzinnej administracji publicznych – uważa Eduardo Hertfelder, dyrektor Hiszpańskiego Instytutu Rodziny. - Obok Malty i Polski, Hiszpania jest krajem Unii Europejskiej, gdzie najmniej pomaga się rodzinie. Nie bez wpływu na taką sytuację pozostają także reformy antyrodzinne premiera Zapatero – uważa Hertfelder.

W 2008 roku związków pomiędzy osobami tej samej płci było 3 549, o ok. 10 proc. więcej niż wcześniej. Małżeństwa te są legalne od 3 lipca 2005 roku, w którym zawarto ich ok. 4 500. Mimo iż według opublikowanego w kwietniu 2005 roku sondażu rządowego Centrum Badań Socjologicznych 66 proc. Hiszpanów popierało legalizację małżeństw homoseksualnych, nie obywa się bez protestów przy okazji dyskusji na temat praw do adopcji przez homoseksualistów.

 

JaLu/RV/Wiki