Pani Barbara NOWACKA, sympatyczka partii, której nazwy przyzwoici ludzie wstydzą się w Polsce wymawiać, oraz innej partii, która polskich bohaterów powojennego Podziemia Antykomunistycznego nazywa "bandytami", partii, które POGARDZAJĄ smoleńską śmiercią i jej ofiarami, córka jednej z tych pogardzanych przez jej środowisko smoleńskich ofiar, jej matki Jarugi – Nowackiej, ma być "twarzą" tej polskiej "lewicy". LEWICY? No, umówmy się, że jednak LEWACTWA. Ważniejsze jest jednak pytanie: jak można wspierać, reprezentować  i firmować środowisko hańbiące pamięć smoleńskich ofiar, w tym osoby dla siebie najbliższej? Przyjaciel pani B. Nowackiej – Palikot, wielokrotnie przecież pamięć, także jej matki, poniewierał.

Swoją drogą, pani Barbara Nowacka to tragiczna postać.

Pani Barbaro Nowacka, co Pani w środowisku tych ludzi robi? Szkoda Pani. A może jeszcze bardziej pamięci wszystkich smoleńskich ofiar…  

Krystyna Pawłowicz