Krystyna Pawłowicz: Dla aktu łaski nie jest potrzebna wina - zdjęcie
20.11.15, 20:17

Krystyna Pawłowicz: Dla aktu łaski nie jest potrzebna wina

12

Konstytucyjny akt łaski służący Prezydentowi RP nie został w Ustawie Zasadniczej zdefiniowany. Jego treść i zakres nadaje KAŻDORAZOWO sam Prezydent poprzez PRAKTYKĘ stosowania tego prawa. Konstytucja NIE określa ani sytuacji w jakich można akt łaski stosować, ani jego zakresu podmiotowego (z wyj. osób skazanych przez Trybunał Stanu). Nie mówi NIC poza użyciem nazwy tej kompetencji Prezydenta. Konstytucja nie daje też Sejmowi kompetencji do ustawowego doprecyzowania tej instytucji, choćby w ustawie kodeks karny. Odpowiednio kodeks karny NIE określa warunków, zakresu podmiotowego, sposobu stosowania aktu łaski przez Prezydenta, ani etapów postępowania, na których akt ten Prezydent mógłby stosować. Nie możemy więc ograniczać Głowy Państwa i utożsamiać konstytucyjnego aktu łaski z ustawowym, np. z kodeksu karnego pojęciem uniewinnienia,  ani z inną kodeksową sytuacją. Sytuacji takich może być z resztą wiele .

Przy tak lakonicznym konstytucyjnym ujęciu możemy jedynie na prawną intuicję powiedzieć (ale zawsze to i tak sam Prezydent nada temu prawu konkretną treść wg swego uznania), że prezydencki akt łaski polega najogólniej na "wyłączeniu" określonej osoby z jakichś publicznych procedur prawnych, których już samo prowadzenie lub skutek narażałyby tę osobę na jakiś uszczerbek. Akt łaski może być zastosowany w DOWOLNEJ chwili i na dowolnym, wybranym przez Prezydenta etapie postępowania. NIE musi być tu stwierdzona żadna wina, jak wmawiają opinii publicznej różni profesorowie, gdyż taki ich pogląd NIE MA po prostu oparcia w Konstytucji ani żadnym innym akcie prawnym. Akt łaski kojarzy się  bowiem najczęściej z uniewinnieniem, jednakże Konstytucja potraktowała okoliczności i warunki udzielenia łaski BARDZO SZEROKO, nie przewidując tu w zasadzie żadnych dla Prezydenta ograniczeń, np. konieczności WCZEŚNIEJSZEGO stwierdzenia jakiejś winy u "ułaskawianego".

Poza tym, gdyby Prezydent czekał (chociaż nie musi) na koniec procesów, to Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie mogliby już teraz rozpocząć niezwykle dziś ważnej dla Polski pracy w obszarze bezpieczeństwa państwa, służb, korupcji. A to jest dziś ważniejsze od żądań i teoretyzowania różnych nienawistników, chcących jedynie upokorzenia Mariusza Kamińskiego rękami jakiegoś pojedynczego sędziego.

Krystyna Pawłowicz

Komentarze (12):

anonim2015.11.20 20:25
Jasno i dobitnie. Tak trzymać Pani Profesor! . Brawa!
anonim2015.11.20 20:27
"Dla PiS! każdy jest podejrzany i winny..." . dlatego jest możliwe stosowanie prawa łaski przed orzeczeniem winy (nie mylić z uniewinnieniem) . xD
anonim2015.11.20 22:23
Akt łaski, kiedy nie ma winy, może zastosować każdy, nawet ja. Nie trzeba być prezydentem, a efekt ten sam. Tylko jaki to ma sens?
anonim2015.11.20 22:26
Nie ma w Konstytucji "aktu łaski", ale "prawo łaski" - uprawnienie przysługujące Prezydentowi. Prerogatywa Prezydenta to nie "róbta co chceta", ale końcowa część procedury opisanej w kodeksie postępowania karnego. Wina nie jest potrzebna do ułaskawienia? Fajnie. A do skazania jest jeszcze potrzebna czy już mamy zarys nowej konstytucji PiS, wg której Prezydent będzie sądził poddanych po uważaniu?
anonim2015.11.20 22:35
Logika miażdżąca... Kto jej dał tytuł naukowy?
anonim2015.11.21 4:40
Polecam skrypt dla studentów prawa: http://www.wuw.pl/ksiegarnia/tresci/studiaiuridica/45/45_10.pdf "Nie budzi zresztą wątpliwości, że prezydent może zastosować łaskę w ogóle z pominięciem trybu przewidzianego w k.p.k.", przy czym "...żaden przepis ustawy zasadniczej nie wyklucza ułaskawienia przed prawomocnym skazaniem", a zatem bez akt i opinii. *** Prezydent jak najbardziej może ułaskawić daną osobę, jeszcze przed uprawomocnieniem się wyroku. Dziwi mnie, że tego "mądrzy" prawnicy, krytykując obecnie prezydenta nie wiedzą. A może jednak wiedzą, ale robią ludziom sieczkę z mózgu, dbając o ekipę dotąd trzymającą władzę?
anonim2015.11.21 7:19
Klara ale przecież Kamiński jest niewinny prawda? Bo jeśli był winny i Prezydent go ułaskawił tzn że mamy ministra z wyrokiem a tacy nie mogą pełnić wysokich funkcji
anonim2015.11.21 9:26
A jeśli jesteśmy przy tej wybitnej i uczciwej pani: profesor Krystyna Pawłowicz, na zlecenie posła Zielińskiego, który był przewodniczącym komisji ds. służb za rządów Platformy Obywatelskiej stwierdziła, że: "zasada rotacyjnego przewodnictwa w komisji ds. służb jest nader istotna dla zagwarantowania pluralizmu politycznego" A teraz zmieniła zdanie. Prawo i Sprawiedliwość Jak można mieć szacunek dla takich ludzi?
anonim2015.11.21 11:13
Art. 139 Konstytucji brzmi: "Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu." Zwracam uwagę na to "się" - "nie stosuje się" - co czyni prerogatywę Prezydenta zobiektywizowaną i odnosi ją do osób SKAZANYCH, jakoby ktoś miał wątpliwości, wobec kogo Prezydent łaskę może zastosować. Wobec skazanych przez TS łaski nie da się zastosować, a wobec skazanych przez sądy powszechne da się zastosować. Osoba nieprawomocnie skazana nie jest skazana i nie dotyczy jej kara, dlatego Pan Kamiński nie został osadzony w więzieniu celem odbycia kary. Gdyby przyjąć tok rozumowania Pani Pawłowicz, imputowany przez nią Prezydentowi Dudzie, to Prezydent mógłby ułaskawić osobę sądzoną przed TS, ale jeszcze nie skazaną. To absurdalny, ale być może praktyczny aspekt prezydentury Pana Dudy i podwalina nowej konstytucji, dla której poparcia szuka PiS w Sejmie: prawo łaski wobec nieskazanych tak jak wobec skazanych, co zrównuje status prawny skazanego i nieskazanego. A o co w tym chodzi, Pani Pawłowicz napisała przecież: "gdyby Prezydent czekał (chociaż nie musi) na koniec procesów, to Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie mogliby już teraz rozpocząć niezwykle dziś ważnej dla Polski pracy (...)." Chodzi o stanowisko pracy dla Pana Kamińskiego. Wobec tego celu nadrzędnego inne racje idą w kąt.
anonim2015.11.21 16:55
zanetka radzę podwoić dawkę leków
anonim2015.11.21 16:56
a tobie tren to już żadna rada nie pomoże
anonim2015.11.21 16:57
Psy szczekają, karawana zapiernicza! I oto chodzi! Naród tego chciał wybierając w DEMOKRATYCZNYCH wyborach swoją elitę polityczną, więc nie idźcie dalej tą drogą, ponieważ nie jesteście w stanie ponownie uruchomić przemysłu pogardy. Co najwyżej w następnych wyborach PiS będzie miał 50% poparcia...