Kandydaturę Grabosia poparło 256, a Rogowskiego 243 posłów. Większość bezwzględna wynosiła 201 głosów. Tym samym Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji została skompletowana. Tworzą ją obecnie: wybrani przez prezydenta Jan Dworak i Krzysztof Luft; prof. Stefan Pastuszka - wskazany przez Senat, a także nominaci Sejmu - Witold Graboś oraz Sławomir Rogowski.
PO chciała, by trzech spośród siedmiu członków rad nadzorczych wskazywali ministrowie skarbu, finansów i kultury, jednak dziś przeszła poprawka Lewicy (minimalną większością głosów: 199 - za, 197 - przeciw), by tylko minister skarbu mógł rekomendować członka rady nadzorczej. Pozostałych członków wybiera KRRiT.
Graboś to m. in. były członek KRRiT (w latach 1995-2001 był jej wiceprzewodniczącym). W latach 2002-2006 prezes nieistniejącego już Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. W latach 1993-1997 senator wybrany z listy SLD. Był ekspertem komisji kultury przy kolejnych nowelizacjach prawa medialnego.
Rogowski to scenarzysta, producent filmowy, były dyrektor Agencji Filmowej TVP (do 2002 r.). Był też członkiem zarządu Totalizatora Sportowego. W latach 1995-1999 założył i prowadził Festiwal Filmowy "Lato Filmów" w Kazimierzu Dolnym.
MJ/Rmf24.pl
Poseł Jarosław Sellin dla Fronda.pl:
Powołanie nowych członków KRRiT należy rozpatrywać łącznie z nowelizacją ustawy medialnej. W jej wyniku pojawiła się nowa koalicja medialna – PO, SLD i PSL. Może ona okazać się dość trwała, bo kadencja trwa 6 lat, a parlament będzie raczej przyjmował sprawozdania nowej Rady. Wzrośnie wpływ medialny ekipy Roberta Kwiatkowskiego, bo liderzy Lewicy nie ukrywają, że nowi członkowie Rady są z bliskiego jej środowiska. W nowym układzie decydować będzie głos czterech z pięciu członków KRRiT, co oznacza, że nie zapadnie żadna decyzja bez zgody Lewicy. Na taki układ zgodziła się Platforma Obywatelska i będzie to trudna sytuacja dla przewodniczącego Jana Dworaka.
Sądzę, że we wrześniu zacznie się wymiana personelu od rad nadzorczych poczynając. Wprawdzie Sejm za sprawą Lewicy zablokował propozycję Platformy, by trzech na siedmiu członków rad nadzorczych było wybieranych przez konkretnych ministrów z rządu PO, jednak sądzę, że Platforma odwróci to w Senacie. Jeżeli tak się stanie, to będzie najdalej idące upartyjnienie mediów publicznych w ciągu ostatnich 20 lat.
not. MJ
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

