Sąd w stolicy Tanzanii, Dar Es Salaam, skazał 50-letniego mężczyznę na śmierć przez powieszenie za morderstwo, jakiego dokonał w 2008 roku. Zabił wówczas 5-letnią albinoskę, a potem wypił jej krew.
Zbrodnia, jakiej dokonał, to mord rytualny. We wschodniej Afryce wciąż wierzy się, że wypicie krwi albinosa przynosi szczęście. - Świadkowie mówią, że skazany o północy odciął dziecku nogi, a potem wypił jego krew – mówi Ayubu Mwenda, prokurator z Mwanza na północy Tanzanii.
Tanzańskie prawo zezwala na karę śmierci przez powieszenie tylko dla najcięższych przewinień, jak właśnie morderstwo. Jednak od połowy roku 1980 nikt nie został tam powieszony.
Fala zabójstw albinosów rozpoczęła się w 2007 roku, kiedy to "cennymi" częściami ich ciał zainteresowali się szamani. Wykupywali je za wysoką cenę, aby - jak wciąż wierzą - dodać sobie bogactwa i wdzięku.
eMBe/Iol.co.za
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

