Romantyczna legenda Ukraińskej Powstańczej Armii zapuszcza korzenie u naszego wschodniego sąsiada. W styczniu na Lwowszczyznie powstanie sala lekcyjna im. Stepana Bandery. Nauczyciele będą w niej opowiadać o bohaterskich czynach bojowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i UPA. W szkołach Iwano-Frankowska uczniowie otrzymali broszury "Hymn i modlitwa ukraińskich nacjonalistów". Radni miasta zaapelowali do władz w Kijowie, by uhonorowali Banderę tytułem Bohatera Ukrainy. Radni Tarnopola chcą postawić mu pomnik. Trzy obwody: iwanofrankowski, lwowski i tarnopolski ogłosiły rok 2009 z okazji setnej rocznicy narodzin rokiem Stepana Bandery.

Nie podoba się to działaczom Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia, skupiającego cztery tysiące Kresowiaków: - Zachodnia Ukraina uważa UPA za bohaterów narodowych, zapominając o tym, że byli to ludobójcy. UPA wymordowała w latach 40. ze sto tysięcy Polaków z Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej - przypomina Zygmunt Mogiła-Lisowski, prezes TMWiP. Organizacja planuje w grudniu wysłać w tej sprawie petycję do Parlamentu Europejskiego.

Sprawę próbuje tłumaczyć Mirosław Kupicz, sekretarz zarządu Związku Ukraińców w Polsce: - Jesteśmy młodym państwem, brakuje nam bohaterów z czystą kartą, dopóki się ich nie dochowamy bojownicy UPA będą dobrze wspominani - ocenia. Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, skoro władze Ukrainy odznaczają pośmiertnie hitlerowskich kolaborantów takich jak Roman Szuchewycz.

Nie wszyscy uważają mitologizowanie UPA za istotny problem: - Nacjonalistyczne nastroje na zachodzie Ukrainy niewątpliwie mają miejsce, ale na pewno nie zagrażają stosunkom politycznym między Warszawą a Kijowem. Na całym zamieszaniu skorzystać może tylko Rosja – straszy Przemysław Żurawski vel Grajewski, ekspert Centrum Europejskiego Natolin. - Mamy najlepsze od wielu lat stosunki z Ukrainą, nigdy nie mieliśmy w Kijowie tak dobrej prasy. Sygnałów nie zlekceważymy, ale nacjonalistyczne poglądy wygłaszane są na całym świecie, także w Polsce – dodaje Krzysztof Lisek (PO), przewodniczący Sejmowej Komisji Sraw Zagranicznych.

sks, "Polska"

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »