Polska zadeklarowała wczoraj gotowość do przekazania Stanom Zjednoczonym wszystkich posiadanych przez siebie samolotów MIG-29, które z bazy NATO mogłyby trafić na Ukrainę. Na oświadczenie polskiego MSZ odpowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski prosi o przekazanie jego armii myśliwców, które mogłyby chronić ukraińską przestrzeń powietrzną w czasie wojny z Rosją. Kilka dni temu pojawiły się w mediach dementowane przez polskie władze doniesienia, wedle których Polska miałaby przekazać Ukrainie znane tamtejszym pilotom MIG-29. W niedzielę do sprawy odniósł się sekretarz stanu USA Antony Blinken oświadczając, że jeśli Polska zdecyduje się na taki krok, Stany Zjednoczone dostarczą do naszego kraju myśliwce F-16.

W odpowiedzi na oświadczenie Blinkena wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało komunikat, w którym wyjaśniło polskie stanowisko w tej sprawie. Polska jest gotowa „niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MiG-29 do bazy w Ramstein i przekazać je do dyspozycji rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki”. Tę propozycję odrzucił już jednak Pentagon nazywając ją „nierozsądną”.

Do sprawy w krótkim komunikacie odniósł się też Kreml.

- „To bardzo niepożądany i potencjalnie niebezpieczny scenariusz”

- napisał Dmitrij Pieskow.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła natomiast, że rosyjski rząd nie może pozostawiać bez reakcji działań NATO wobec Rosji.

kak/TASS, Wprost.pl