Na stronie internetowej akcji znaleźć można listę czynności pomocnych w odzyskiwaniu nawet "zatęchłych długów", których nie udało się wyegzekwować komornikowi. Jest tam także lista klątw, jakie można rzucić na dłużnika, by spowodować na przykład: "że u dłużnika wyrastają przednie długie, czarne zęby, samoistnie wbijające się w ziemię". Wierzyciel może również skontaktować się z Czarnoksiężnikiem z Krajowego Rejestru Długów.

- Konsultant nie wyrządza nikomu krzywdy. To dłużnik, nie płacąc na czas pieniędzy za towar lub usługę, wyrządza krzywdę innym ludziom - powiedział portalowi Fronda.pl Andrzej Kulik, rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów.

- Pojawienie się czarnoksiężnika nie odwołuje się do wierzeń pogańskich. W naszej firmie nie pracują czarnoksiężnicy. Ta postać jest tylko elementem, który ma zwrócić uwagę na naszą kampanię. Chcemy rozbić zaklęty krąg zatorów płatniczych, bo firmy, które mają problemy z egzekwowaniem długów, same zaczynają mieć problemy z regulowaniem swoich należności - dodaje.

Krajowy Rejestr Długów nie brał pod uwagę okresu Wielkiego Postu przygotowując kampanię. - Wiosna to jest czas porządków w firmach, rozliczania się z fiskusem, sporządzania rocznych zestawień. Wtedy doskonale widzi się straty, również spowodowane przez dłużników - wyjaśnia wybór termin kampanii Michał Kostrowicki z biura prasowego KRD. - Nie chcieliśmy urazić niczyich uczuć religijnych - podkreśla Andrzej Kulik - my nikomu nie robimy krzywdy, pomagamy tym, którzy zostali skrzywdzeni.

Rzucając klątwy?

Jan T. Bielicki

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »