W programie jaki przygotowała minister znajdują się stwierdzenia, że w podręcznikach szkolnych zbyt często „preferowany jest rodzinnocentryczny typ społeczeństwa”, a także apele, by państwo powinno przeciwdziałać przemocy rodzinnej wobec gejów. I właśnie te stwierdzenia, jak informuje „Rzeczpospolita” mocno podzieliły ministrów. Część z nich zaprotestowała, próbując osłabić brzmienie dokumentu.

Obowiązek opracowania programu równościowego na najbliższe lata nakłada na nią ustawa uchwalona w 2010 roku. Z jej przepisów wynika, że program ma głównie „podnosić świadomość społeczną”. Jednak minister postanowiła zobowiązać ministrów do zmian w prawie.

Ona sama zaś postanowiła objąć swoim patronatem Paradę Równości, która jest publicznym zgorszeniem w centrum miasta.

TPT/Rp.pl