Paweł Kowal pytany, czy Jarosław Kaczyński ma szansę sięgnąć po władzę, odpowiada, że "nie odważyłby się powiedzieć, że nie, ale prawdopodobieństwo jest małe". Zdaniem polityka w Polsce panuje kryzys demokracji, polegający m.in. na tym, że prezes PiS nie wierzy, że mógłby sięgnąć po władzę.


- Mam wątpliwości nawet, czy chce. Bo gdyby chciał, to nie skupiałby się tylko na własnej partii, ale rozszerzałby swój obóz za cenę pewnych ustępstw, które są czymś naturalnym w polityce. On tego nie robi - mówi Kowal i podkreśla, że PO jest już partią, która "nie wyobraża sobie, że może nie być u władzy".

Kowal tłumaczy, że poważny kryzys demokracji w Polsce polega na tym, że partie są silniejsze od państwa i liczą się tylko z własnymi interesami. Jego zdaniem zarówno PO jak i PiS "wyalienowały się, zapewniając sobie ustawowo specjalne warunki funkcjonowania". - Inni przy takim rozwiązaniu nie mają żadnych szans. Ale te dwie partie się na tym przejadą. Dlatego że w Polsce nawet w najbardziej beznadziejnych sytuacjach coś się zawsze działo i sytuacja się wtedy zmieniała. Tym razem też się zmieni - wyjaśnia Kowal.

 

A ciekawe, czy Paweł Kowal wierzy w to, że jego ugrupowanie może stanowić jakąś alternatywę dla PiS i PO? Można mieć, co do tego wątpliwości. Ostatnio częściej kojarzy się z programem kulinarnym, niż salonami politycznymi.

 

AM/Polska The Times/Wirtualna Polska