Na ołtarze zostaną wyniesieni katolicy, którzy "w różnych miejscach i okolicznościach, zostali zamordowani z nienawiści do wiary, przez prześladowców, którzy wywodzili się z wrogiego religii totalitarnego systemu komunistycznego" - poinformował "Dziennik Polski"

- To ogólne sformułowanie "zabici za nienawiść do wiary" obejmuje lata1917-1989. Dotyczy kapłanów zamordowanych na Wschodzie przez NKWD, Armię Czerwoną oraz zamordowanych w Polsce przez UB czy SB, a także w końcu wszystkich świeckich poległych w obronie wiary – tłumaczy autor książki "Księża wobec bezpieki". Duchownego martwi i zastanawia dzielenie męczenników według katów.

Wynosi się na ołtarze grupę ludzi zabitych przez Niemców, później przez Sowietów. Każda ofiara jest ważna, niezależnie kto ją zabił. Kryterium powinno być tutaj śmierć za wiarę, a nie tożsamość zabójcy – tłumaczy. Dodaje, że na pewno środowiska kresowe będą się domagały wyniesienia na ołtarze 128 duchownych zabitych przez nacjonalistów ukraińskich (UPA).

- 11 lipca 1943 r. na Kresach wschodnich była tzw. krwawa niedziela. Kapłanów bardzo brutalnie zabijano przy odprawianiu Eucharystii. W tej sprawie jest cała dokumentacja. Dlaczego pomija się tę grupę?– pyta ks. Isakowicz-Zaleski. Postulatorem procesu męczenników komunizmu został ks. dr Zdzisław Jancewicz z KUL. Koordynacją i organizacją prac związanych z procesem ma się zająć otwarty właśnie w Drohiczynie Ośrodek Dokumentacji Kanonizacyjnej.

 

mm

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »