- Były arcybiskup siał zamieszanie wśród wiernych i wprowadzał w błąd co do doktryny Kościoła – ocenił ks. John Bosco Byeon Seung-sik. Dlatego koreański Kościół jest zadowolony z decyzji Ojca Świętego.

Emerytowany metropolita zambijskiej Lusaki w 2001 r. zawarł związek małżeński w sekcie Moona. Pięć lat później założył w Stanach Zjednoczonych ruch ,,Married Priests Now!". Członkowie grupy chcą, by Kościół katolicki zniósł obowiązek celibatu dla duchownych. Obecnie Milingo ze swą małżonką, Marią Sung mieszka właśnie w Korei.

Dla ludzi z kręgu sekty Moona, Milingo pozostaje swoistym guru i nic nie zapowiada, by stało się inaczej. - Mimo wielu przeciwności, działał (Milingo przyp. red.) na rzecz ideałów prawdziwej miłości, rodziny i pokojowego narodu poprzez życie małżeńskie, zgodnie z nauczaniem czcigodnego Moona – stwierdził prezydent Wyższej Szkoły Teologii Cheongshim Graduate, którą prowadzi sekta.

Sun Myung Moon założył swoją sektę, która konsekwentnie określa się "kościołem zjednoczeniowym" w 1954 r. Jego zwolennicy traktują go jak "mesjasza", który przyszedł, żeby dokończyć dzieło zbawienia. Bo ich zdaniem Jezus Chrystus tego nie zrobił.

 

mm/Gazeta.pl/Asiannews.it

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »