Zamiast skupić się na duchowo moralnej stronie żydowsko - chrześcijańskiej tradycji, stawia się ponad wszystko różnorodność religii - pisze 59 - letni ewangelik dla gazety „Telegraph". - Nie jest jednak ustalone, że różne religie przynoszą wspólne wartości i cnoty, jak zakłada premier Gordon Brown. Niektóre religie stawiają solidarność ponad indywidualną wolność. Dla innych natomiast ważniejsza od pokory, poświęcenia i służby jest kwestia honoru i hańby - tłumaczy urodzony w Pakistanie kapłan.
Nazir-Ali zarzuca Kościołom ogólnie i własnemu „Kościołowi w Anglii", że nie tylko akceptują upadek wartości ale z czasem nawet się do niego przyczyniły. Podaje tu przykład tak zwanej „reformy" prawa aborcyjnego, zanik finansowego i społecznego uznania małżeństwa i rodziny oraz „erozję" chrześcijańskiej obecności w życiu publicznym.
Nazir-Ali na początku kwietnia podał do wiadomości, że 1 września po 15 latach sprawowania posługi biskupa chce się wycofać. W przyszłości pragnie pomagać prześladowanym Kościołom i chrześcijanom. Jak pisze w gazecie "Telegraph", rosną Kościoły na Bliskim Wschodzie, w południowej Azji, Chinach i Afryce, gdzie tworzą kontrkulturę. Chce poświęcić więcej czasu chrześcijanom, którzy przez tą sytuację żyją pod presją. Ogromne znaczenie dla całego chrześcijaństwa ma fakt, że ich Kościoły kwitną i się rozwijają. Z tak jasnym i pełnym poświęcenia świadectwem mogliby wiele przekazać Zachodowi.
Nazir-Ali był zmuszony w wieku 35 lat uciekać do Wielkiej Brytanii, gdyż w Pakistanie muzułmańscy ekstremiści grozili mu śmiercią. W zeszłym roku w Anglii został wraz z rodziną objęty ochroną policyjną. Przedtem publicznie ostrzegał, że w większości zamieszkałe przez muzułmanów dzielnice w Wielkiej Brytanii stają się „strefami tabu" dla obywateli innego wyznania.
Ksek/Idea
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

