Okna życia powstają ostatnio w Polsce jak grzyby po deszczu.
Przeczytaj ciekawą wypowiedź ordynariusza tarnowskiego, biskupa Wiktora Skworca, który patronuje kolejnym dwóm takim miejsco: w Tarnowie i Nowym Sączu.
- Okazuje się, że okna życia, które otwarto w innych miastach spełniają swoją rolę, jest to jakby kolejna szansa, żeby uratować niemowlęta, bo wiemy, że zdarzają się również sytuacje bardzo dramatyczne.
Oczywiście jest to tylko szansa i mamy nadzieję, że może nie będzie potrzeby korzystania z tej szansy, że nikt do porzucenia dziecka się nie posunie. Jeśli jednak zechce tak zrobić zdeterminowany sytuacją, to nich ma możliwość, żeby oddać zdrowe dziecko.
Trzeba powiedzieć, że kiedy dzisiaj w społeczeństwie, w świecie otwiera się wobec dzieci poczętych okna śmierci, poprzez problem aborcji, poprzez problem in vitro, które jak wiemy jest zawsze związane ze śmiercią innych zarodków, to my otwieramy okno życia, dajemy po prostu kolejną szansę.
Posunąłbym się nawet do takiego sformułowania, żebyśmy sobie życzyli, aby to okno nie było używane, ale jeśli ktoś się znajdzie w sytuacji trudnej niech taka możliwość po prostu będzie, żeby uratować życie ludzkie.
Wpisuję się to w linię tworzenia domów samotnej matki, to jest jakby dalszy krok. Zresztą nie tworzymy nic nowego. Przygotowując się do tego wydarzenia, jakim będzie właśnie otwarcie okien w naszej diecezji, odnalazłem dokumenty opisujące już taką instytucję w średniowieczu.
Siostry Duchaczki, które przybyły do Krakowa w 1222 roku miały w swojej regule taką zasadę, żeby właśnie przy furcie mieć takie miejsce, gdzie każdy może niejako oddać swoje dziecko na wychowanie. Jest to więc instytucja wypróbowana w Kościele i my, oczywiście w sposób nowoczesny, jak to jest na dzisiaj możliwe, otwieramy te okna życia po to, by dać wszystkim niemowlętom szansę przeżycia i godnego życia.
Zobacz także:
Dwa nowe okna w Diecezji Tarnowskiej
MaRo/IAR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
