- Kościołowi nie jest obojętne, jaka ustawa w tej sprawie zostanie przyjęta. Kościół jasno wytycza zasady w tej kwestii, które są wszystkim znane, a oprócz tego także w jakimś sensie sugeruje, czy podpowiada politykom, dając pewne granice dla ich osądu sumienia, co polityk katolicki ma w tej kwestii do zrobienia, gdy jest w parlamencie - powiedział abp Nycz.
- To, że prace będą w Sejmie kontynuowane, samo w sobie jest wiadomością dobrą, pod warunkiem, że zostanie przyjęty sposób zgodny z zasadami zawartymi właśnie w "Evangelium vitae" (Jana Pawła II - dop. red.), które mówią co i kiedy powinien zrobić polityk katolicki w tego typu kwestiach jak aborcja, eutanazja czy zapłodnienie in vitro - podkreślił metropolita warszawski.
Arcybiskup Nycz zaznaczył także, że Kościół nie mówi w nauczani o kompromisie. -Kompromisy zawierają politycy, gdy tworzą ustawy, natomiast Kościół w tej kwestii jest bezkompromisowy, w tym znaczeniu, że jasno mówi, iż zapłodnienie pozaustrojowe in vitro z dwóch zasadniczych powodów jest przeciw godności człowieka i w związku z tym jest niezgodne z nauczaniem Kościoła, które się nie zmieni – mówił metropolita warszawski.
In vitro – zaznaczył arcybiskup Nycz – ma także charakter „ubocznej aborcji, bowiem w trakcie procedury zabijane są zarodki ponadliczbowe”. - Ale nawet gdyby ten powód został usunięty, pozostaje jeszcze kwestia podstawowa, mianowicie zgodność z naturą - dziecko poczyna się i pierwsze miesiące wzrasta pod sercem matki - mówił hierarcha.
TPT/Tok.FM
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

