W ubiegłym roku w Australii powołano Królewską Komisję do badania skarg dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci. Komisja bada działanie szkół, Kościołów, klubów sportowych i organizacji rządowych starając się odkryć przyczyny niepowodzeń w kwestii ochrony dzieci przed wykorzystywaniem.

"Truth, Justice and Healing" jest organem odpowiedzialnym za reprezentowanie stanowiska Kościoła i organizacji katolickich w Królewskiej Komisji.

Właśnie ukazał się raport, w którym grupa doradcza krytykuje kulturę Kościoła i niszczycielski wpływ "posłuszeństwa i zamkniętych środowisk" w niektórych zakonach i diecezjach.

"Instytucje kościelne i ich przywódcy przez wiele dziesięcioleci - instynktownie lub celowo - przymykało oko na nadużycia, do których dochodzi w diecezjach i zakonach, by ochraniać tę instytucję, zamiast objąć opieką dzieci" - czytamy w raporcie.

"W niektórych okolicznościach obowiązkowy celibat mógł się przyczynić do nadużyć" - oceniono.


Jak powiedział na konferencji prasowej szef rady Francis Sullivan, grupa nie wzywa do rezygnacji z celibatu, ale zwraca uwagę na zagrożenia i potencjalne szkody, jakie może wyrządzić. "Kościół musi zbadać, jak ludzie, którzy zdecydowali się żyć w celibacie, mogą zachować zdrowie i uchronić się od działań dysfunkcyjnych" - dodał.

W rozmowie z gazetą "The Australian" stwierdził też, że należy zastanowić się, czy śluby czystości nie są "nieznośnym obciążeniem".

"To nie znaczy, że celibat ma zostać zniesiony, nie chcemy stawiać Kościoła na głowie, ale uważamy, że nie da się przeprowadzić szczerej i otwartej dyskusji na temat przyszłości Kościoła bez szczerej i otwartej dyskusji na temat celibatu" - powiedział Sullivan.

Komisja Królewska odkryła, że tylko w stanie Wiktoria przez ostatnie 80 lat doszło do 620 tego typu nadużyć. Rada zaleca w sprawozdaniu, by Kościół osobiście przeprosił ofiary, i stwierdza, że powinien pojawić się niezależny nadzór działań kościelnych w dziedzinie ochrony dzieci.

Uważa się, że około jednej trzeciej badanych przez komisję przypadków wykorzystywania dzieci dotyczy ofiar księży.

W 12-osobowej grupie "Truth, Justice and Healing", która sporządziła raport, zasiadało dziewięciu członków świeckich, dwóch biskupów i siostra zakonna. Pisma skierowane do komisji królewskiej są zatwierdzane przez Konferencję Episkopatu Australii.

Trudno nie odnieść wrażenia, że i w tym przypadku chodzi po prostu o nagonkę na Kościół. Jeżeli z raportu wynika, że ok.1/3 sprawców to osoby duchowne, to czy w takim razie reszta to także celibatariusze? Skoro autorzy raportu domagają się „dyskusji nad zniesieniem celibatu” jakby to celibat był główną przyczyną nadużyć seksualnych.

ed/Tokfm.pl