Goszcząc na antenie TVP Info poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że w 2014 roku Krym sam odłączył się od Ukrainy. Przekonywał też, że Stany Zjednoczone nie będą bronić Ukrainy, bo ta nie jest ich sojusznikiem.

- „Sekretarz stanu Antony Blinken powiedział, że USA będą bronić swoich sojuszników. Sojusznikiem Stanów Zjednoczonych jest Polska, a nie Ukraina i to jest powiedzenie, że Ukrainy nie będą bronić”

- stwierdził na antenie TVP Info Janusz Korwin-Mikke.

Przekonywał też, że sama Ukraina nie czuje się zagrożona, bo w przeciwnym razie nie blokowałaby tranzytu do Polski, a rodzina prezydenta nie wróciłaby do Kijowa.

Polityk Konfederacji ocenił przy tym, że w 2014 roku Krym sam odłączył się od Ukrainy.

- „Krym się odłączył od Ukrainy i przyłączył do Rosji z wolą 90 proc. ludności. Natomiast co do Ługańska jest to oczywiście bezczelność i byłem temu przeciwny, ale Polska jest ostatnim państwem, które powinno krytykować za to Rosję, bo żeśmy robili dokładnie to samo w 1920 roku, podsyłając żołnierzy, pieniądze, broń i amunicję na Śląsk - kiedy były powstania śląskie - podsyłając tam ludzi i kłamaliśmy, że tego nie robimy”

- stwierdził.

Na uwagę Michała Rachonia, że Polska jest od przynajmniej 300 lat obiektem rosyjskiej agresji, Korwin-Mikke oświadczył, iż… „w 1920 roku to myśmy zaatakowali Związek Sowiecki”.

Polityk przekonywał również, że dziś do wojny pcha ją Wielka Brytania zapewniając o gwarancji bezpieczeństwa.

- „Chcę powiedzieć rzecz bardzo ważną. W tej chwili już większość historiografów zwraca uwagę, że w 1939 roku Anglia, dając gwarancje Polsce, skierowała agresję Hitlera na Polskę. W tej chwili Anglia robi ten sam manewr, kierując agresję Rosji na Ukrainę. Ta propozycja paktu trojga to jest przekonanie Ukrainy, żeby jednak się ostro stawiała, żeby doszło do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Ostrzegam, że to jest taki sam manewr jak w 1939 roku”

- powiedział, mając na myśli tworzący się nowy sojusz Wielkiej Brytanii, Polski i Ukrainy.

kak/TVP Info, DoRzeczy.pl, wPolityce.pl