Po ujawnieniu przez francuski dziennik „Libération” ogromnego skandalu korupcyjnego w EPL, KE i TSUE europoseł Witold Waszczykowski skierował wniosek o debatę PE w tej sprawie. Zaskakuje, że w liczącym 705 posłów Parlamencie Europejskim, który lubuje się w rozprawianiu o „praworządności”, znalazło się do tej pory zaledwie 59 deputowanych chcących wyjaśnić aferę w Brukseli.

„Libération” oskarżył o konflikt interesów i handel wpływami ważnych urzędników Komisji Europejskiej i sędziów Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Według redaktora naczelnego francuskiego dziennika Europejska Partia Ludowa zbudowała „państwo w państwie” w UE. Dziennik ujawnił też, że Komisja Europejska i władze niektórych państw członkowskich naciskały na Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, aby zaniechano śledztwa w tej sprawie.

Najwyraźniej nie tylko Komisja chce „zamieść sprawę pod dywan”. Europoseł Witold Waszczykowski skierował wniosek do Komisji Europejskiej o wyjaśnienie i debatę w sprawie domniemanej korupcji. Przypomniał przy tym, że „zdominowana przez Europejską Partię Ludową Komisja opierała się na orzeczeniach TSUE w decyzjach umotywowanych politycznie w ramach dochodzeń przeciwko Polsce i Węgrom w sprawie praworządności”.

Według francuskich dziennikarzy w handel wpływami zamieszana jest jedna trzecia sędziów TSUE. Podpisani pod wnioskiem europosłowie chcą dowiedzieć się, czy którykolwiek z zamieszanych w aferę sędziów był zaangażowany w orzeczenia dotyczące praworządności w Polsce i na Węgrzech.

Zaskakuje, że pod interpelacją podpisało się zaledwie 59 europosłów.

kak/PAP