Chrześcijanie zamieszkujący Koreę Północną w związku z próbami rakietowymi przeprowadzanymi przez ich władców, rozpoczęli akcję modlitewną o uwolnienie kraju od tyranii – twierdzi organizacja Open Doors, walcząca przeciwko prześladowaniom chrześcijan na świecie. Zdaniem Jerry’ego Dykstry, rzecznika prasowego Open Doors, władze w Korei Północnej najbardziej boją się właśnie chrześcijan. To chrześcijaństwo dało bowiem początek przemianom w Europie Środkowo-Wschodniej 20 lat temu – twierdzi Dykstra.
Oficjalnie Koreę Północną zamieszkuje 12 tysięcy chrześcijan różnych wyznań. Jednak według szacunków organizacji Open Doors jest ich o wiele więcej – ok. 400 tysięcy, z czego 70 tysięcy przebywa w obozach pracy.
sks/Factum-magazin.ch
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

