52-letni duchowny urodził się w Egipcie, od lad mieszka jednak we Włoszech. W rozmowie z włoską agencją przyznał on, że w miniony piątek rozmawiał z egipskim dyktatorem. – Zadzwoniliśmy do niego, by dowiedzieć się, jak się czuje, jak się miewa jego rodzina – ujawnił biskup.

Hierarcha zaznaczył, że "Egipt znalazł się w sytuacji chaosu i bałaganu". – Jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni – stwierdził.

Zdaniem biskupa Barnaby El Soryaniego, przejęcie władzy przez Mohameda El Baradei, byłego szefa Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej nie jest dobrym pomysłem. – On dopiero co wrócił do Egiptu, zbyt długo był daleko stąd. Tak naprawdę nic nie wie o sytuacji w naszym kraju, o młodzieży. Za wcześnie, by podejmował odpowiedzialne obowiązki – uważa bp El Soryani.

Dopytywany o stosunek Mubaraka do chrześcijan, biskup El Soryani zaznaczył, że w opinii zwierzchnika Kościoła koptyjskiego, Szenudy III, bronił on chrześcijan w Egipcie. Biskup nie chciał się odnieść do faktu, że u boku protestujących na ulicach Kairu muzułmanów stoją również koptowie.

Kilka dni temu Szenuda III opowiedział się przeciwko uczestniczeniu koptów w demonstracjach organizowanych przez przeciwników Mubaraka.

żar/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »