Premier Ewa Kopacz w połowie stycznia uda się na Ukrainę – dowiedział się portal wPolityce.pl. Do wizyty dojdzie wówczas, gdy ma się odbyć ewakuacja Polaków z Donbasu. Wygląda na to, że premier chce zbić na całej sprawie kapitał polityczny, przedstawiając się propagandowo jako wybawicielka Polaków nękanych przez Rosjan.
Jest jednak jeszcze jedno „ale”. Portal wPolityce.pl przytacza tezę posła PiS Witolda Waszczykowskiego, w myśl której to właśnie planowana przez premier Kopacz wizyta na Ukrainie mogła stać za decyzję o opóźnieniu ewakuacji tamtejszych Polaków. A to oznaczałoby, że nasi rodacy, którzy znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, i to w środku zimy, stali się przedmiotem cynicznych zabiegów PRowskich.
bjad/wpolityce.pl
