Zmotoryzowani przeciwnicy covidowego reżimu sanitarnego zorganizowani w tzw. konwoje wolności, którzy od jakiegoś czasu masowo protestują w Kanadzie są już też coraz bardziej obecni i na naszym kontynencie. Właśnie dotarli na rogatki Paryża.
Pomimo zakazów i przestróg paryskiej prefektury, przedmieścia Paryża zostały już zalane przez licznych uczestników protestu. Konwój wolności jest zdeterminowany, by przejechać przez Paryż i pokazać całemu światu skalę własnej niezgody na zaprowadzony w ich kraju reżim sanitarny.
Sytuację tę skomentował wczoraj na łamach „Ouest France” prezydent kraju Emmanuel Macron, który stwierdził, że całemu społeczeństwu daje się już we znaki zmęczenie pandemią koronawirusa. „Czasami to zmęczenie przekłada się również na złość. Słyszę to i szanuję, ale apeluję o większy spokój” – powiedział Macron.
Poparcia Konwojowi wolności udzielili za to kandydujący w zbliżających się wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen i Eric Zemmour.
ren/PAP
