Z badania przeprowadzonego przez Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej wynika, że 75 proc. młodych ludzi (w wieku 14-25 lat) spędza czas na spotkaniach z przyjaciółmi. Drugie i trzecie miejsce zajmują przysłowiowi "złodzieje czasu", czyli telewizja (65 proc.) i internet (64 proc.). O tym, że to typowe zapchajdziury świadczy fakt, iż te dwie czynności wcale nie są w czołówce tych, które młodzi chcieliby wykonywać częściej.

Niewielu z nich spędza jednak czas z własnymi rodzicami. - To naturalne, że kolejne pokolenia trudniej się ze sobą dogadują, bo różni się ich język, jest mniej wspólnych tematów, wchodzą nowe technologie – mówi "Rzeczpospolitej" dr Marcin Sińczuch z Ośrodka Badań Młodzieży Uniwersytetu Warszawskiego. – Trudno, żeby z rodzicami chodzić na te same koncerty czy oglądać te same filmy, ale jednocześnie jest ogromna tęsknota wśród młodych ludzi, żeby rozmawiać z nimi o swoich kłopotach – odpowiada mu pedagog Łukasz Ługowski, dyrektor warszawskiego Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii Kąt.

 

sks/Rzeczpospolita

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »