Do głównych założeń projektu "Konstytucji IV RP" dotarła "Rzeczpospolita". Znalazła się w nim m.in. definicja małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Projekt wprowadza też zapis, dzięki któremu będzie można odmawiać rejestracji związków homoseksualnych. Nie wyraża tego wprost, ale sugeruje stwierdzając, że ewentualne niemałżeńskie związki intymne są czysto prywatną sprawą zaangażowanych w nie osób i pozostają poza zasięgiem zainteresowania i ingerencji władz publicznych.
PiS chce także zagwarantowania wszystkim obywatelom dostępu do finansowanej przez państwo opieki zdrowotnej oraz finansowanie z budżetu państwa nauki w szkołach publicznych, również wyższych.
"Konstytucja IV RP" daje prawo żądania usunięcia z przestrzeni publicznej symboli, pomników i treści pochwalających ideologię komunistyczną i nazistowską. Gwarantuje za to ochronę "obecności symboli i pamiątek kulturalnych i religijnych istniejących w sferze publicznej zgodnie z miejscowymi zwyczajami".
Projekt znacznie wzmacnia też władzę prezydenta w wymiarze sprawiedliwości: rozwiązuje Krajową Radę Sądownictwa, powołując na jej miejsce niezależną od rządu radę ds. sądownictwa. Na jej czele miałby stać prezydent RP. Głowa państwa miałaby prawo do usunięcia ze stanowiska sędziego, na wniosek kierowanej przez siebie rady.
PiS chce też, by prokuratura był ponownie podporządkowana Ministerstwu Sprawiedliwości. Szef tego resortu znów byłby prokuratorem generalnym.
Słychać już głosy sprzeciwu wobec takich pomysłów. – To bardziej manifest dla elektoratu niż ściśle określone przepisy – mówi "Rzeczpospolitej" prof. Artur Wołek, politolog z PAN. – Poetyka trochę przedwojenna, teraz już się tak w Europie konstytucji nie pisze - dodaje.
Jak bronią ustawy posłowie PiS? – Nasz projekt stanowi podstawę do poważnej debaty na temat zmiany konstytucji. Chcemy rozmawiać, jesteśmy otwarci na współpracę – deklaruje poseł Mariusz Błaszczak, rzecznik PiS.
AJ/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

