Krytycy pomysłu scenarzystów pytają czy był to zwykły przypadek czy może celowe powiązanie nazwiska Palin z mordercą. -Scenarzyści w Hollywood kreują amerykańską kulturę. Nazwanie tak jednej z postaci bez wątpienia przypomina tego mordercę- mówi Matthew Vadum z „Capital Research Center”.  - Oni dobrze wiedzą, że łączenie osoby o takim nazwisku z konserwatywnymi poglądami i poparciem Sary Palin jest uderzeniem w byłą gubernator Alaski- dodał. Producent serial i jego współtwórca  Robert King przekonuje jednak ,że nazwanie tak jednego z bohaterów nie miało na celu dyskredytowania Palin ani żadnego członka Tea Party. -Postać Kurta McVeighna została wprowadzona w połowie serialu. Jegp pojawienie się odkrywa anty-konserwatywne uprzedzenia jednej z bohaterek, której przeszkadza właśnie to nazwisko.  To miała być satyra na takie zachowania. W serialu McVeighn jest przedstawiony w pozytywny sposób i akurat tak się składa, że ma on prawicowe poglądy. Mimo różnic światopoglądowych bohaterowie jednak  się w sobie zakochują- wyjaśnia King.

Nie wszystkich krytyków przekonuje te tłumaczenie. Znana w Hollywood publicystka Angie Meyer napisała, że cała sytuacja pokazuje podwójne standardy panujące w amerykańskich mediach.  „ Demokracji oburzyli się kilka miesięcy temu jak sympatycy Tea Party porównywali Obamę do Hitlera na jednym z wieców. Jednak ci sami ludzie lekceważą porównywanie zwolennika Palin do terrorysty w jednym z najpopularniejszych seriali w amerykańskiej telewizji.”- napisała publicystka.  „CBS dało w twarz każdej ofierze w  Oklahoma City i rodzinom ofiar tej tragedii.” – dodała.

Nie była to jednak pierwsza kontrowersja związana z Palin i serialem “The Good Wife”.  W jednym z odcinków McVeigh otrzymał od kolegi z pracy książkę o Palin, która składała się z pustych stron.  Scena ta miała być satyrą na jej wpadki telewizyjne i pokazać "stan emocjonalny i mentalny" byłej kandydatki na stanowisko wice-prezydenta USA.

Ł.A/ FoxNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »