- Donald Tusk traci wyborców, których kiedyś odbił PiS, gdy ten zawarł koalicję z LPR i Samoobroną. To są ludzie o konserwatywnych poglądach, często z dużych miast, którym podobał się dawny PiS, którzy np. głosowali w wyborach na prezydenta Warszawy na Lecha Kaczyńskiego. Ci ludzie poparli PO w 2007 i 2011 r., a teraz, gdy strach przed Jarosławem Kaczyńskim mija, odpadają od Platformy - uważa europoseł Michał Kamiński, kiedyś w PiS, potem w PJN.
Zdaniem Jarosława Gowina PO sukcesywnie zniechęca do siebie prawicowych wyborców. - Oni są istotnym składnikiem naszego elektoratu. Ale jeśli słyszą, że klub Platformy zamierza wyjść z projektem legalizującym związki homoseksualne czy liberalnym projektem ustawy o in vitro autorstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, to się od nas odwracają - mówi „GW” Gowin.
TPT/Wyborcza.pl

