"Tak zachęca się na Pomorzu do zwiedzania cmentarzyska Gotów z I-III wieku przed Chrystusem. Czy Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków uznał, że to najlepszy wabik dla turystów? A może lokalni archeolodzy poddali się magii kręgów i zamiast o kulturze wielbarskiej wolą opowiadać o mistycznej energii emanującej z kamieni? Na pewno w takiej roli dobrze czuje się przewodnik tego miejsca, którego cenne informacje o ezoterycznym znaczeniu stanowiska archeologicznego wspominają na forach internetowych zwiedzający" - pisze Robert Wit Wyrostkiewicz w najnowszym numerze tygodnika "Nasza Polska".

 

Dziennikarz wyjaśnia, że o "aktualnie emanującej mocy i magii" tego miejsca informuje od dłuższego czasu napis, znajdujący się na tablicy informacyjnej: "Od zarania dziejów miejsca takie jak kamienne kręgi w Grzybnicy odgrywały, i obecnie również odgrywają istotną rolę. (...) W tych miejscach, tak jak i w przeszłości, spirytyści czerpią energię życiową, chorzy szukają ulgi w swych cierpieniach, można doświadczać oddziaływania wszechobecnej energii w różny sposób - nie da się jednak tego oddziaływania wymusić(...) By zespolić się z magią tego miejsca, należy wewnętrznie wyciszyć się i odblokować. W tym celu można usiąść na ławce lub na ziemi ze skrzyżowanymi nogami, najlepiej w pozycji lotosu lub półlotosu, zamknąć oczy, wyregulować oddech, a następnie otworzyć się wewnętrznie na energię kręgu i miejsc mocy. Bardzo pomocna okazuje się medytacja, wizualizacja, modlitwa, a zwłaszcza dar bogatej fantazji". Wszystko po to, aby po 15 minutach powiedzieć: "Jestem wyciszony, gotowy odebrać i wykorzystać dla najwyższego dobra mojego i innych wibracje tego miejsca". 

 

Podobnych "złodych rad" odwiedzający mogą znaleźć znacznie więcej: medytacja, metody radiestezyjne, itd. "A właściwie po co turysta ma medytować zamiast zwiedzać i dowiedzieć się czegoś o historii tego miejsca? Odpowiedź znajdziemy także na tablicy informacyjnej. Obcowanie z energią tego miejsca może dostarczyć Państwu wiele wspaniałych przeżyć wewnętrznych, może zregenerować Wasze zdrowie fizyczne i psychiczne, a nawet siły witalne" - relacjonuje Robert Wyrostkiewicz.

 

Archeolodzy informują na koniec, ze "Wielu z Was w czasie przebywania na kamiennych kręgach odbędzie inicjację w wiedzę Kosmosu i ukryte prawa przyrody". Twórcy informacji turystycznej życzą wszystkim zwiedzającym "niezwykłych wrażeń i bogatych wewnętrznie doznań prowadzących do duchowego rozwoju". Jak zauważa reporter "Naszej Polski", w Internecie możemy znaleźć dziesiątki stron poświęconych tematyce ezoterycznej, na których opisane są praktyki spirytystyczne w Grzybnicy.

Wyrostkiewicz przypomina, że Kościół katolicki potępia takie działania. W nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego można przeczytać, że "Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich". Publicysta "Naszej Polski" twierdzi, że w kraju, w którym większość stanowią katolicy, a administracja rządowa i świat nauki mają za zadanie nieidentyfikowania się instytucjonalnie z wybraną religią czy światopoglądem, promuje się New Age ze spirytyzmem włącznie.

 

"W tych miejscach, tak jak i w przeszłości, spirytyści czerpią energię życiową, chorzy szukają ulgi w swych cierpieniach, można doświadczać oddziaływania wszechobecnej energii w różny sposób" - informują twórcy informacji turystycznej w Grzybnicy. "Ciekawe, czy autorzy tej pseudoarcheologicznej zachęty mają świadomość, jak poważne w skutkach może być takie oddziaływanie?" - puentuje Wyrostkiewicz.

 

AM

Fot. Robert Wit Wyrostkiewicz

 

 

/

/