W wielu miejscach Polski upamiętniono w różny sposób poszczególne ofiary katastrofy smoleńskiej. Jednak w Warszawie powinien stanąć pomnik narodowy, upamiętniający narodową tragedię, jaką była katastrofa w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku – uważa abp Sławoj Leszek Głódź.

Jego zdaniem nie ma godniejszego miejsca dla takiego pomnika niż Krakowskie Przedmieście. - Z miejscem przed pałacem były związane myśli i uczucia pół miliona osób, które fizycznie były tu po katastrofie, a także milionów ludzi złączonych z nimi duchowo. Nie trzeba zasłaniać czy przesuwać pomnika księcia Józefa Poniatowskiego, by poza metalowym ogrodzeniem znaleźć odpowiednią przestrzeń – mówi metropolita gdański.

Jego zdaniem w chwili obecnej ruch ws. budowy pomnika należy do prezydenta Bronisława Komorowskiego. - Nie można się zasłaniać Kancelarią Prezydenta - dodaje.

Hierarcha zaznacza, że tablica wmurowana w Pałac Prezydencki nie jest wystarczającym upamiętnieniem ofiar katastrofy. - Zasłanianie się tabliczką jest oszukiwaniem samego siebie. Na dodatek bardziej niż ofiary upamiętniła ona tych, którzy stali przy krzyżu. Trzeba uciekać od pokusy niechęci budowania etosu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i uwzględnić to, że należy on do łańcucha wielkich prezydentów, który rozpoczęli Gabriel Narutowicz i Ignacy Mościcki. Wielkość obecnego prezydenta buduje się na wielkości poprzedników, a nie odwrotnie, gdy zacierając ślady poprzednika, chce się windować siebie. Nam wszystkim zależy na autorytecie prezydenta, na majestacie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, by był on godnie reprezentowany. To, co się teraz dzieje, prowadzi do dewaluacji wielkich pojęć, do dewaluacji orędzia prezydenta, które miało być wielkie, dewaluacji zdarzeń i ludzi. To, co dzieje się obecnie, jest nie do przyjęcia. Należy szukać nowego języka i nowych działań. Gołym okiem widać rozziew między władzą a społeczeństwem – zaznacza Głódź.

Jego zdaniem do rozwiązania konfliktu wokół krzyża potrzebna jest deklaracja ws. budowy pomnika. - Musi być gwarancja, że powstanie pomnik, a takiej gwarancji nie da sołtys spod Duczek – tłumaczy.

żar/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »