Pierwsze oznaki niepokoju jakie zagościły w sercach milionów fanów Justina, pojawiły się tydzień temu. To wtedy piosenkarz na antenie radia Power 106 FM poinformował, że zamierza zrobić sobie przerwę i prawdopodobnie zrezygnuje z muzyki.
"Moi ukochani bieblieberzy, oficjalnie przechodzę na emeryturę" - napisał na Twitterze w Wigilię. Godzinę później zamieścił nowy tweet: "Media bardzo dużo mówią o mnie. Tworzą wiele kłamstw i chcą mnie dobić, ale nigdy was nie opuszczę, bycie belieberem to styl życia".
Jedni uważają, że taki post to PR Justina i promocja jego ...filmu pt. "Justin Bieber's Believe", który jest kompilacją fragmentów koncertów, prób, zapisów rozmów z dziennikarzami, z mamą i jego osobistych wyznań m.in o miłości.
Jeśli to prawda, że Justin postanowił pójść na emeryturę to byłby to najwspanialszy prezent dla świata na Boże Narodzenie. Ja na pewno nie będę płakał po Bieberze. Wręcz przeciwnie!
mod/Twitter/TVN/Wprost
