EHRC do tej pory głównie zajmowała się obroną prawa homoseksualistów. Organizacja wystąpiła m.in po stronie pary gejowskiej Martyna Halla i Stevena Preddy'ego, którzy pozwali chrześcijańskich właścicieli hotelu za odmowę wynajęcia im wspólnego pokoju. Właściciele, którzy motywowali swą decyzję względami religijnymi ( nie wynajmowali pokoi również parom heteroseksualnym, które nie miały ślubu) zostali uznani za winnych dyskryminacji i musieli wypłacić parze odszkodowanie.

Teraz Komisja ds. Równości i Praw Człowieka zapowiedziała, że będzie występować w obronie osób walczących o swoje prawa do demonstrowania wiary. Jeśli zajdzie taka potrzeba, brytyjska komisja jest gotowa występować w imieniu chrześcijan przed międzynarodowymi trybunałami. Stanowisko EHRC w sprawie chrześcijan zszokowało  lewicowych komentatorów i działaczy gejowskich. "To po prostu nie do wiary. Decyzja komisji, że prawa religijne są ważniejsze niż prawa gejów, jest niebezpieczna i prowadzi na manowce" – napisał w "Guardianie" Patrick Strudwick. Jeden z czołowych gejowskich działaczy w Anglii, Ben Summerskill, przyznał zaś, że jest „zaniepokojony” decyzją komisji, która jego zdaniem powinna bronić prawa mniejszości a nie chrześcijan. Zaznaczył on również, że geje i lesbijki utrzymują urzędy państwowe w Wielkiej Brytanii płacąc podatki i dlatego powinni być przez nie chronieni.


EHRC skrytykowała również orzeczenia sędziów w sprawach o dyskryminację. "W przypadku pozwów o dyskryminację religijną sędziowie interpretowali prawo zbyt wąsko" – podkreśliła Komisja ds. Równości i Praw Człowieka. "Sądy zbyt wysoko podnosiły poprzeczkę osobom próbującym udowodnić, że były dyskryminowane z powodu ich religii lub wiary. Tymczasem możliwe jest pogodzenie praw osób wierzących z prawami niewierzących, a także z wymogami właściwego funkcjonowania firm" – zaznaczono.

Ł.A/niezalezna.pl/christian.org.uk