Batalia o zakaz aborcji przez częściowe urodzenie w tym stanie toczył się od 1996 roku. Poprzednie próby uchwalenia zakazu „aborcji przez częściowe urodzenie” były ciągle torpedowane albo przez sąd, albo przez polityków. W 2003 r. ustawę zawetowała gubernator Jennifer Granholm. W 2004 r. organizacja katolicka Catholic Conference wespół z obrońcami życia z Michigan przeprowadziła wielką kampanię, w ramach której przekonywano mieszkańców do składania podpisów pod petycją na rzecz ustanowienia zakazu tej wyjątkowo bestialskiej formy aborcji. 460 tys. mieszkańców tego stanu podpisało petycję, która pozwalała na odrzucenie weta gubernatora, który zapowiadał, że nie dopuści do zakazu aborcji w późnym stadium ciąży. W 2007 r. sąd apelacyjny orzekł, że zakaz, wprowadzony przez ustawę Legal Birth Definition Act był niekonstytucyjny. Zdaniem sędziów wprowadzenie go byłoby „nieuzasadnionym obciążenieniem” dla możliwości uzyskania przez kobietę dostępu do aborcji. Dopiero teraz udało się skończyć ten makabryczny proceder.
“Ponad 15 lat temu okropność tego rodzaju aborcji wyszła na światło dzienne. Od tego czasu obrońcy życia robili wszystko by powstrzymać to barbarzyństwo. Dziś świętujemy zwycięstwo” - mówią działacze pro-life z tego stanu. „To właśnie upór sędziów i polityków odmienił umysły i serca wielu ludzi, którzy zaangażowali się w walkę z aborcją” - pisze Luis Zaffirini na portalu LifeNews.
Aborcja przez "częściowe urodzenie" polega na tym, że lekarz wywołuje u pacjentki akcję porodową, po czym, gdy dziecko jest już częściowo na zewnątrz, zgniata mu główkę. Po takiej procedurze usuwa się z łona kobiety szczątki dziecka. Zabieg ten przeprowadzany jest w trzecim trymestrze ciąży". Barack Obama będąc senatorem żarliwie popierał prawo zezwalające na dokonywanie aborcji w ostatnich miesiącach ciąży.
Ł.A/LSN/LifeNews

