Sejmowa komisja zdrowia miała na dzisiejszym posiedzeniu zająć się projektem ustawy o weryfikacji szczepień pracowników, ale się nie zajęła. Obrady zablokowali politycy Konfederacji. Na sali pojawili się wszyscy członkowie koła bez maseczek. Ponieważ nie reagowali na wezwania do zastosowania się do obowiązujących zasad, przewodniczący Komisji Tomasz Latos był zmuszony odwołać posiedzenie.

Projekt Prawa i Sprawiedliwości, którym zająć się dziś miała sejmowa komisja zdrowia, ma wyposażyć pracodawców w narzędzia umożliwiające weryfikację statusu zdrowotnego pracowników w czasie pandemii. Posiedzenie zostało jednak odwołane.

- „Po pierwsze, są osoby z zewnątrz, które nie zostały zaproszone, nie mówię o posłach. Dwa, obowiązują nas wytyczne pani marszałek i pewne ograniczenia związane z pandemią. Jest nas za dużo”

- powiedział przed jego rozpoczęciem przewodniczący Tomasz Latos z PiS.

- „Nie rozpocznę komisji, dopóki osoby, które nie są zaproszone, nie opuszczą komisji. Nie dotyczy to posłów, którzy nie zostali wykluczeni z posiedzenia Sejmu. Bardzo proszę, jeżeli mamy pracować, aby osoby, które w sposób nieuprawniony weszły na salę, ją opuściły”

- dodał.

Swój apel ponowił po ponad półgodzinnej przerwie. Ostatecznie został zmuszony odwołać posiedzenie komisji.

Politycy Konfederacji swój dzisiejszy sabotaż traktują jak sukces.

- „Nasze Koło pojawiło się w pełnym składzie. Komisja Zdrowia została odwołana. Projekt pozwalający zwalniać z pracy za brak szczepienia nie będzie dzisiaj procedowany. #StopSegregacjiSanitarnej”

- napisał na Twitterze poseł Jakub Kulesza.

- „Sukces @KONFEDERACJA_! Przew. @LatosTomasz ogłosił przed chwilą ogłosił, że posiedzenie Komisji dziś nie odbędzie się! #StopSegregacjiSanitarnej”

- wyraził zadowolenie poseł Grzegorz Braun.

kak/PAP, Twitter, DoRzeczy.pl