- Nikt się do mnie z tym tematem nie zwracał, a nawet jeśli, to bym odmówił - powiedział Marek Kondrat portalowi gazeta.pl. - Jestem od 11 lat twarzą instytucji finansowej i tylko ona mi za to płaci. Nie mam najmniejszych ambicji politycznych - dodał.

Kondrat, znany z ostrych wypowiedzi na temat rządów PiS, miał do tej pory tylko jeden romans z polityką w latach 1997-2000 - za koalicji Unii Wolności z AWS. - Wtedy publicznie deklarowałem poparcie dla Unii, ale nigdy nie byłem formalnie związany z tą, ani żadną inną partią - wyjaśnił Kondrat.

Do nowej inicjatywy mogą wejść profesor Tomasz Nałęcz, były minister zdrowia Marek Balicki i były minister ochrony środowiska Czesław Śleziak. Kongres założycielski zaplanowano na 1 lutego. Kto, jeśli nie Kondrat, będzie twarzą nowej formacji? Ma nią być politolog Kazimierz Kik.

JaLu/Gazeta.pl/Dziennik

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »