Podkomisja zdrowia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy jednomyślnie opowiedziała się za dochodzeniem mającym zbadać rolę jaką odegrały koncerny farmaceutyczne w kampanii szczepień na nową grypę - poinformował przewodniczący podkomisji Wolfgang Wodarg.

Parlamentarzyści chcą utworzenia komisji śledczej, która oceniłaby - jak podaje agencja AFP - "zagrożenie, jakie stwarza dla zdrowia fałszywa pandemia". Zajmą się tym już pod koniec stycznia w Strasburgu.

Przewodniczący Wodarg - z zawodu lekarz i epidemiolog - krytycznie ocenia postępowanie rządów różnych krajów w obliczu wirusa A/H1N1, którego rozprzestrzenianie się, według niego, "pod presją laboratoriów farmaceutycznych" błędnie zakwalifikowano jako pandemię. Były członek niemieckiej SPD chce, aby Rada Europy zażądała od swoich członków "dochodzeń w sprawie konsekwencji ogłoszenia pandemii i wydatków na poziomie narodowym i europejskim".

Chce dowiedzieć się, w jaki sposób i na jakiej podstawie naukowcy ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uznali, że mają do czynienia z pandemią. Komisja Spraw Społecznych i Zdrowia Zgromadzenia zaprosiła WHO i firmy farmaceutyczne na debatę za zamkniętymi drzwiami - poinformował Wodarg.

Uważa on, że firmy farmaceutyczne "wpłynęły na naukowców i władze odpowiedzialne za ochronę zdrowia, aby zaalarmowały rządy o pandemii". Twierdzi, że firmy farmaceutyczne "namawiały do marnowania środków przeznaczonych na służbę zdrowia na korzyść nieefektywnych kampanii szczepień".

- Niepotrzebnie naraziły miliony zdrowych ludzi na ryzyko nieznanych efektów ubocznych szczepionek, które nie zostały w wystarczający sposób przetestowane - uważa. W wywiadzie dla komunistycznego francuskiego dziennika "l'Humanite". Wodarg oceniał także, że zagrożenie i śmiertelność na skutek wirusa były wyolbrzymione, a "paniczna kampania" była "dobrą okazją dla laboratoriów farmaceutycznych". - Zorganizowano nam psychozę - ocenił niemiecki deputowany.

Wcześniej za wszczęciem parlamentarnego dochodzenia w sprawie masowego zakupu szczepionek opowiedział się we Włoszech szef senackiego klubu rządzącej partii Lud Wolności Maurizio Gasparri. Ze wszystkich zakupionych wykorzystano w tym kraju jedynie co 70. dawkę kupionej przez rząd szczepionki.

Francja zakupiła 94 mln szczepionek (1,5 na mieszkańca), a Wielka Brytania 130 mln (2,1 na mieszkańca). Niemcy zamówiły 50 mln sztuk (0,6 na mieszkańca) i próbowały renegocjować umowę, zmniejszając zamówienie o połowę. Szwajcaria, która też zgromadziła ogromne zapasy szczepionek, próbowała je odsprzedać państwom Trzeciego Świata.

AJ/Dz

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »