Swoją kampanię do europarlamentu rozpoczęli już europejscy socjaliści i ludowcy, do których należą m.in. niemieckie partie chadeckie CDU i CSU, oraz niedawno założone włoskie ugrupowanie Lud Wolności. Nie podoba się to Franzisce Drohsel, przewodniczącej Jusos – młodzieżówki Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Powód? Lud Wolności powstał z połączenia partii Naprzód Włochy Silvio Berlusconiego oraz Sojuszu Narodowego.

- To kontynuacja faszystowskiej i rasistowskiej koalicji partyjnej – grzmi Drohsel i rząda od Europejskiej Partii Ludowej wykluczenia stronnictwa ze swoich szeregów. Sojusz Narodowy wywodzi się z innej, pierwotnie neofaszystowskiej włoskiej partii. Cała sprawa pokazuje podwójne standardy, jakimi kieruje się niemiecka lewica. Franziska Drohsel jeszcze do niedawna należała do określonego przez Urząd Ochrony Konstytucji jako ekstremistyczne stowarzyszenia Czerwona Pomoc (RH), zajmującego się świadczeniem pomocy osobom oskarżonym w związku z wykroczeniami i przestępstwami popełnionymi pod wpływem wyznawanej przez siebie lewicowej ideologii. Wśród klientów RH znajdują się m.in. odsiadujący swe kary terroryści z RAF. Drohsel opuściła jego szeregi dopiero, gdy zażądał tego od niej zarząd SPD.

Poszukiwanie korzeni może skończyć się źle także dla niemieckich socjaldemokratów. Partia ta dopiero w 1959 roku w Bad Godesberg usunęła marksizm jako źródło swej idei - „demokratycznego socjalizmu” - ze swego programu.

 

sks/JF

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »