Na szczęście w naszej ludowej ojczyźnie nie brakuje mediów, które nie tylko nie faszerują mas robotniczych papką, ale biorą aktywny udział w procesie demokratyzacji. Pozytywnym przykładem konstruktywnego działania ideologiczno-propagandowego jest tygodnik Polityka, który podjął się trudnego zadania reinterpretacji biografii Witolda Pileckiego. Dzięki tej ciężkiej pracy, już za kilka lat, cały postępowy świat będzie znał jedyną słuszną wersję historii - Pilecki najpierw sypał gruz pod budowę polskich obozów śmierci, a potem sypał kolegów. Tak, nie od dziś bowiem wiadomo, że tylko lewicowa prawda jest ciekawa.