Na pytanie czy prezydent żałuje, że generalskich nominacji dla szefów BOR-u, prezydent odpowiedział: „Dlaczego miałbym żałować?”.  „Bo decyzje prokuratury wyraźnie pokazują, że 10 kwietnia Biuro Ochrony Rządu nie dopełniło wszystkich obowiązków, jakie na nim ciążyły” - mówi dziennikarz. „Wie pan, Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że od wielu lat BOR i inne służby nie dopełniały swoich obowiązków poprzez niewypełnienie procedur. Czy to oznacza, że od czasu prezydenta Kwaśniewskiego, prezydenta Kaczyńskiego - nie powinno być awansów w BOR?”- mówi prezydent Komorowski. Prezydent, zanim prokuratura postawiła zarzuty wiceszefowi BOR-u, nominował go na generała. „Same zarzuty niedopełniania albo obowiązku, albo niewypełniania procedur, można by postawić wobec wszystkich poprzednich szefów BOR-u, tak wynika z raportu NIK” - tłumaczy się prezydent.  


„Po pierwsze, prezydent tylko i wyłącznie podpisuje wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji w tej kwestii albo ministra obrony narodowej. To oni oceniają, czy podlegli im funkcjonariusze zasługują na awans, czy są potrzebni posiadając wyższy stopień w dalszej służbie. Ja nie miałem i nie mam żadnych podstaw do tego, aby kwestionować poglądy w tej sprawie ministrów”- mówi o swojej decyzji Komorowski. Na pytanie o pomysł wmurowania kamienia węgielnego pod pomnik w Smoleńsku za kilka tygodni, prezydent odpowiada: Wydaje mi się, że to jest trochę trudne do zrealizowania, bo chyba dopiero 30 marca będzie rozstrzygnięty konkurs na pomnik w Smoleńsku. Tak uzgodniłem z prezydentem Miedwiediewem, prezydentem Rosji. W międzyczasie jeszcze były wybory w Rosji, które nie są do końca - w sensie formalnym - zakończone i ogłoszone. Wydaje mi się, że raczej trzeba myśleć w perspektywie dalszej - może w przyszłym roku - o odsłonięciu pomnika w Smoleńsku.” Jednak 10 kwietnia prezydenta Komorowskiego nie będzie w Katyniu. „Nie sądzę, żeby ktokolwiek był ze strony rosyjskiej skłonny organizować uroczystość teraz, w parę dni po zakończeniu konkursu międzynarodowego na pomnik. Myślę, że tutaj będą inne pomysły na przypomnienie tego dramatu. Ja w pałacu na pewno będę uczestniczył we mszy w kaplicy pałacowej poświęconej prezydentowi Kaczyńskiemu, jego małżonce i wszystkim innym urzędnikom kancelarii prezydenta, którzy zginęli w tej katastrofie” - mówi prezydent.

 

Ł.A/RMF.fm