"Jeżeli chcemy, żeby to wielkie wydarzenie sportowe wiązało nas mocniej pozytywnymi przeżyciami, to warto przemyśleć, czy wszystkie - pewnie w znacznej mierze ważne racje, stojące za pomysłami na strajki, na demonstracje, manifestacje - po prostu przenieść na późniejszy okres" - powiedział Komorowski, odnosząc się do imprezy, rozpoczynającej się już 8 czerwca.

 

Związkowcy z "Solidarności", którzy sprzeciwiają się pomysłowi podwyższenia wieku emerytalnego, nie wykluczają jednak organizacji manifestacji właśnie w tym dniu. Również taksówkarze planują w tym terminie demonstrację, przeciwko propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości, dotyczącej deregulacji zawodów. 

 

"Gdyby prezydent Bronisław Komorowski nie okłamał nas w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego podczas swojej kampanii wyborczej, nie musiałby dzisiaj martwić się o ewentualne protesty w czasie Euro 2012. Jego apel należy traktować jak ponury żart, a jego zachowanie w zestawieniu z wypowiedziami z kampanii wyborczej jako wyraz hipokryzji" - w ten sposób rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" Marek Lewandowski odniósł się do słów prezydenta.

 

Przewodniczący OPZZ Jan Guz zakomunikował, że związek proponuje, aby jego "propozycje rozpatrzyć wcześniej i najlepiej pozytywnie". "Nasze propozycje leżą już trzy lata - powiedział. Dodał, że OPZZ nie będzie wzniecało "jakiś specjalnych nieposłuszeństw, ale nie będzie też blokowało społeczeństwa" - powiedział Guz. Szef OPZZ stwierdził, że związkowcy nie chcą "psuć święta sportu", ale nie mają "wpływu na społeczeństwo".

 

Natomiast przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Taksówkarzy "Solidarność" Michał Więckowski stwierdził, że jeśli rządzący w jakikolwiek sposób zareagują na postulaty związkowców i rozpoczną dialog, taksówkarze są skłonni odstąpić od protestów.

 

Czyżby prezydent chciał, aby w oczach zagranicznych kibiców, Polska była krajem mlekiem i miodem płynącym, w którym nie ma ludzi niezadowolonych? Trochę przypomina to działania władz radzieckich, które w pobliżu stacji kolejowych, malowały na szybach sklepów towary, które nigdy nie były w nich dostępne. Grunt to propaganda... Pardon - dobry wizerunek.

 

AM/Wp.pl