Podczas nominacji sędziowskich w Pałacu Prezydenckim Bronisław Komorowski zabrał głos w sprawie wyroku dla doktora Mirosława G. oraz krytyki uzasadnienia, które wygłosił sędzia Tuleya. Prezydent stanął w obronie Tulei i innych sędziów, mówiąc, że trzeba strzec sędziowskiej niezależności, a krytyka, która spadła ze strony polityków na głowę sędziego, była niezasadna.

 

Komorowski stwierdził, że niezależność sądów nie jest dziś zagrożona i nie wymaga obrony przed zakusami władzy. - Choć nadal należy bacznie obserwować, co dzieje się w relacjach między władzą wykonawczą a sadowniczą - podkreślił.


- Debata, która przetoczyła się przez Polskę [wokół sędziego Tulei - przyp.red.], oznacza, że trzeba szanować niezależność sędziów i sądów polskich. Niepokoi to szczególnie wtedy, gdy towarzyszy to oskarżeniom politycznym - zaznaczył.

 

Prezydent Bronisław Komorowski broni niezależności sędziów i sądów? Proponujemy, żeby zajął się również etyką lekarską...

 

AM/PAP/Wp.pl