Odnalezione ciała miały wiele ran postrzałowych. Jeden z członków drużyny przeżył. Kolumbijskie władze stanowe o dokonanie zbrodni podejrzewają lewicową partyzantkę Armii Wyzwolenia Narodowego (ELN), którą kieruje człowiek znany jako El Payaso (klaun, błazen). Według członka władz miasta Leomagno Floresa, potwierdzają to zeznania człowieka, który przeżył porwanie.

Drużyna "Los Maniceros", nazywana tak od praktyki sprzedawania orzeszków na terenie wzdłuż granicy z Wenezuelą została porwana dwa tygodnie. Władze wenezuelskie oficjalnie wciąż szukają ciał sportowców. Jednak lokalne gazety i lokalne władze poinformowały już, że piłkarze zostali zamordowani. Nie są znane motywy tej zbrodni. Kolumbijskie media spekulują, że lewicowa ELN siłą rekrutuje członków do swoich bojówek.

Armia Wyzwolenia Narodowego to lewicowa organizacja polityczno-wojskowa. W Kolumbii działa od 1963 r. Aktualnie jest drugą co do wielkości (po FARC) grupą, która prowadzi działalność partyzancką w tym kraju. W wielu państwach jest ona oficjalnie uważana za organizację terrorystyczną.

 

mm/Wp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »