Ks. Steenson, były biskup Kościoła episkopalnego, zapewnia, że za tymi konwersjami stoją poważne i często trudne decyzje. Trzeba się zdobyć na wiele wyrzeczeń i wszystko zacząć od nowa. Zwierzchnik ordynariatu zaznacza jednak, że Watykan docenił formację, jaką pastorzy zdobyli w Kościele episkopalnym. Dzięki temu ich przygotowanie do kapłaństwa katolickiego można ograniczyć do jednego semestru studiów, które skupiają się na różnicach między obu Kościołami.

 

Ks. Steenson uczestniczył już w pierwszym posiedzeniu konferencji biskupów USA. Jako zwierzchnik ordynariatu jest jej pełnoprawnym członkiem, choć sam nie może przyjąć sakry biskupiej, ponieważ jest żonaty. „Odkryłem, że w katolickim episkopacie istnieje o wiele większa jedność niż w anglikańskim. Biskupi są zgodni w istotnych kwestiach” – wyznaje były biskup Kościoła episkopalnego, czyli amerykańskiej gałęzi anglikanizmu.


W wywiadzie dla agencji CNS dzieli się on również pewnymi szczegółami ze swego prywatnego życia. Nie było ono łatwe. Ma troje dorosłych dzieci i wnuka. Jego dwaj synowie cierpią na Zespół Aspergera, czyli pewną formę autyzmu. Pogodzenie się z tą chorobą było wielkim wyzwaniem. Dla rodziców jest to oczywiście bardzo bolesne i wiąże się z wieloma trudami. „Ale Bóg nigdy nie domaga się od nas niczego, nie dając nam zarazem w zamian jeszcze większego błogosławieństwa. Kiedy człowiek ofiaruje te problemy Bogu, nie może się potem nadziwić, jak wiele otrzymuje w zamian” – zwierza się ks. Steenson.
Zwierzchnik byłych anglikanów w USA nie ukrywa też swej wdzięczności dla Benedykta XVI. Jest przekonany, że idea ordynariatu nie powstała w Kurii Rzymskiej, lecz jest osobistą inicjatywą Papieża, do której musiał potem przekonać swoich współpracowników. Jako teolog ks. Steenson z wielkim uznaniu odnosi się również do naukowej twórczości Benedykta XVI. „Jezus z Nazaretu”, a w szczególności rozdział dotyczący modlitwy w Ogrodzie Oliwnym, to największe arcydzieło współczesnej teologii – zapewnia ks. Jeffrey Steenson.



JW/RadioWatykańskie/Opoka.pl