Jak podają źródła watykańskie, podczas spotkania Benedykta XVI z wiernymi na Placu św. Piotra doszło do incydentu, w którym musiała interweniować żandarmeria. Jeden z siedzących w pierwszym rzędzie mężczyzn zaczął wykrzykiwać obraźliwe słowa i obelgi w języku angielskim. Świadkowie wydarzenia mówią o wyraźnym stanie furii w jakiem znalazł się porywczy uczestnik audiencji.

Włoska agencja ANSA poinformowała najpierw, że zarzuty furiata były skierowane pod adresem samego Benedykta XVI. Potem jednak sprostowała tę informację. Agencja utrzymuje, że obelgi z ust mężczyzny dotyczyły zwolenników aborcji, zwłaszcza amerykańskich polityków o proaborcyjnych poglądach. Dodaje, że porywczy pielgrzym przybył do Watykanu wraz z grupą pro-life z USA.

Podczas audiencji interweniowała watykańska żandarmeria. Musiała wyprowadzić rozkrzyczanego mężczyznę z placu św. Piotra, gdyż zakłócał porządek papieskiego spotkania z wiernymi. Krótko po incydencie mężczyzna został zwolniony. Jego tożsamość nie została ujawniona.

To drugi w ostatnim czasie incydent w bliskiej obecności Benedykta XVI, kiedy musiała interweniować ochrona. Podczas ostatniej Pasterki w Bazylice Świętego Piotra na Papieża rzuciła się niezrównoważona młoda Szwajcarka.

 

eMBe/PAP

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »