Informacja jest na razie nieoficjalna. Lista kandydatów do biskupstwa zostanie ujawniona dopiero latem. Wcześniej musi być bowiem zatwierdzona przez premiera i królową. Już teraz wiadomo jednak, że David Cameron wyraził oficjalne poparcie dla kandydatury dziekana Johna, który kilka lat temu zawarł cywilny związek ze swoim „partnerem”, także zresztą duchownym Kościoła Anglii.
Pomysłom takim zdecydowanie sprzeciwiają się ortodoksyjni w kwestiach moralnych anglikanie. Grupa Reform ostrzega, że nominacja ta może oznaczać podział Kościoła Anglii, podobny do tego, do jakiego doszło w Kościele Episkopalnym. – Mianowanie go na biskupa daje dwa bardzo jasne sygnały. Po pierwsze, że diecezja Southwark chce iść drogą sprzeczną z doktryną Kościołą Anglii. Drugi jest taki, że coraz trudniej będzie zatrzymać proces upodabniania się Kościoła Anglii do Kościoła Episkopalnego – ostrzegają autorzy oświadczenia, wydanego przez Reform.
Członkowie tej organizacji zapowiadają także, że udzielą wszelkiej możliwej pomocy parafiom diecezji Southwark, którzy będą szukać alternatywnej opieki biskupiej.
Dr John został już raz mianowany biskupem Reading. Jednak zdecydowany opór anglikanów wiernych nauczaniu biblijnemu, tak w Wielkiej Brytanii, jak i na świecie, doprowadził do jego rezygnacji. Kilkanaście miesięcy później John zawarł związek cywilny ze swoim „partnerem”, zapewniając jednak swojego biskupa, że nie oznacza to zamiaru złamania celibatu.
TPT/ChT
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

