3 października władze Uniwersytetu Michigan poinformowały, że po wielu staraniach uczonym udało się uzyskać nową, embrionalną linię komórkową UM4-6. Prace nad uzyskaniem nowej linii rozpoczęły się w maju, a dobiegły końca we wrześniu 2010 roku. -  To historyczne osiągnięcie otwiera naukowcom drzwi ku nowej erze i daje ogromne nadzieje na leczenie wielu poważnych i zagrażających życiu chorób – podkreśliła rektor UM Mary Sue Coleman.

Jej entuzjazmu nie podzielają jednak amerykańscy obrońcy życia. „Opierając się na danych dotyczących poprzednio stworzonych linii embrionalnych komórek macierzystych – podkreślają w oświadczeniu działacze Michigan Right to Life –  można przypuszczać, że badacze zabili od czterech do dziesięciu ludzkich zarodków”.

- Wiedzieliśmy, że naukowcy z Uniwersytetu Michigan planowali zabijanie embrionów ludzkich, aby skorzystać z ich komórek. Jesteśmy zasmuceni widząc, że ludzi zabito bez ich zgody, tylko po to, by prowadzić badania o niepewnych skutkach – dodała Barbara Listing z MRL. – Jest wielkim błędem zabijanie człowieka dla mglistej nadziei leczenia innych – uzupełniła.

- Zarodki, które nie mają głosu, są ludzkie, jeśli chce się je wykorzystać do eksperymentów, ale nie są ludzkie, gdy trzeba im przyznać prawo do życia – podsumowała zachowanie uczonych Listing.

TPT/CNA

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »