Niezwykły film dokumentalny pt.„180”, rejestrujący przeprowadzane na ulicy rozmowy na temat aborcji i szacunku dla życia zdobywa nie tylko popularność w sieci, ale też sprawia, że wielu zdeklarowanych wcześniej zwolenników aborcji zmienia zdanie. Trwający ponad pół godziny dokument zarejestrował od września, br., kiedy miał swą premierę, ponad 1,3 mln „oglądnięć” na You Tube. Jego twórca, Ray Comfort, znany protestancki ewangelizator, rozmawia w większości z młodymi ludźmi, pytając się ich o nazizm, Adolfa Hitlera oraz stosunek do aborcji. Jednym z najbardziej szokujących elementów kolejnych wywiadów jest to, że większość młodych Amerykanów nie potrafi odpowiedzieć, kim był Adolf Hitler. Niektórzy kojarzą go z aktorem, inni z komunistą, jeszcze inni wyrażają zwykłe zdziwienie, przyznając, że słyszą to nazwisko po raz pierwszy. Zdaniem Comforta, ta ignorancja wyjaśnia zjawisko szerokiej akceptacji społecznej dla współczesnego holokaustu, jakim jest aborcja. „Niewiedza na temat najciemniejszej karty ludzkich dziejów przyniesie nieunikniony skutek w postaci lekceważenia życia i powtórki holokaustu” – tłumaczy. W filmie Comfort wyprowadzając logiczne wnioski z wypowiedzi młodych ludzi, gdy rozmówcy podkreślają z jednej strony swój szacunek dla życia, z drugiej zaś przyznając prawo do zabicia nienarodzonego dziecka, prosi ich, by jeszcze raz przemyśleli swą postawę. I wielu młodych ludzi zmienia pogląd nt. aborcji właśnie o tytułowe 180 stopni.
„Otrzymaliśmy kolejny dowód, że dziecko zostało uratowane od aborcji. Jego rodzice zmienili zdanie po obejrzeniu 180”- mówi teraz Comfort. Wcześniej para miała zdecydowanie pro-aborcyjne poglądy. Nie tylko obejrzenie filmu spowodowało odmianę losu nienarodzonego dziecka. Wpływ na ich decyzje miało również usłyszenie bijącego serduszka ich dziecka podczas badań USG. „ Dziękuję za zrobienie tego filmu, który zmienia serca i poglądy wielu ludzi”- napisała do przyjaciela reżysera obrazu, młoda matka.
Ł.A/LSN/Pro-Life Rocks

