Stare Powązki są zamknięte dla osób postronnych, wejść pilnuje żandarmeria wojskowa, a teren wokół nekropolii kontroluje policja. Jednak jak poinformował portal Dziennik.pl, przed wejściem na cmentarz zgromadziła się grupa kilkudziesięciu osób z klubów "Gazety Polskiej", z transparentami "Żądamy prawdy" i "Smoleńsk - nie pozwolimy zakłamać prawdy". Wśród nich są też posłowie PiS, m.in. Antoni Macierewicz i Anna Fotyga.

 

Kilka osób chciało się przedostać przez mur na teren cmentarza, a jedna z nich została zatrzymana. Według manifestujących miał to być znany reżyser Grzegorz Braun. Kiedy policja chciała go wywieść z cmentarza, pikierujący zatrzymali radiowóz. Podczas przepychanek z policją mieli krzyczeć: "Uwolnić Grzegorza Brauna. On tylko wykonywał swoje obowiązki, dokumentował ekshumację", "Tu jest Polska".

 

 

Ekshumacja na Powązkach jest związana z poniedziałkową ekshumacją Anny Walentynowicz. Jak poinformował "Nasz Dziennik", prokuratura podejrzewa, że w Rosji doszło do zamiany ciał ofiar. "Powodem wszystkich ekshumacji - jak informowała prokuratura - były wątpliwości i rozbieżności między dokumentacją sądowo-medyczną otrzymaną z Rosji a innymi dowodami, np. zeznaniami świadków. Prokuratura podkreślała jednocześnie, że nie ma wątpliwości dotyczących tożsamości ofiar katastrofy" - czytamy w dzienniku.

 

eMBe/Dziennik.pl/Naszdziennik.pl