„Super Express” podaje, że Komitet Obrony Demokracji czerpie zyski finansowe z marszów i manifestacji. Działacze KOD zbierają datki do puszek, a najbardziej intratną zbiórką okazała się ta podczas marszu „My naród” w obronie Lecha Wałęsy. Ruch społeczny Mateusza Kijowskiego na tym marszu miał zebrać 70 tys. zł, a szacuje się, że wszystkie dotychczasowe marsze przyniosły zysk w wysokości 165 tys. zł.
Komitet Obrony Demokracji utrzymuje się także z wpłat od osób prywatnych. Stowarzyszenie co prawda otrzymało od MSW zgodę na prowadzenie zbiórki pieniędzy, będzie musiało jednak rozliczyć się ze wszystkich wydatków.
jj/se.pl
