"U podstaw projektu leży bardzo wątpliwa filozofia. Zakłada ona, że (...) przedstawiciele takich czy innych władz są odpowiednio przygotowani do ingerowania w sprawy rodziny. W większości przypadków jest to jednak niebezpieczne i groźne dla rodzin – pisze Janusz Kochanowski na swoim blogu.

Jego zdaniem projekt ma tylko jedną zaletę: zawiera przepis wprowadzający nowy rodzaj środka zabezpieczającego w postaci nakazu opuszczenia wspólnego lokalu mieszkalnego oskarżonemu o przestępstwo z użyciem przemocy. "Nie cytuję go w całości, gdyż nawet ten przepis jest bardzo źle napisany" - dodaje prawnik.

"Zresztą cała ustawa jest napisana tak niedbale, że chciałoby się poznać jej autorów. Jestem głęboko przekonany, że planowana data wejścia w życie - 1 lipca br. - jest wyrazem ich płonnych nadziei. W każdym razie dalsze prace legislacyjne będą przez mój urząd dokładnie monitorowane". - pisze Kochanowski.

Drugie czytanie projektu nowelizacji miało odbyć się w środę, jednak sejm przekazał go z powrotem do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

 

sks/Blog.rpo.salon24.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »